Letnie przygody lub jak spędziłem lato

Хостел в Амстердаме

Wow Hostel w AmsterdamieWitam wszystkich!

Postanowiłem dywersyfikować blog opowieścią o moich przygodach tym latem. Większość artykułów przeznaczona jest dla tych, kto planuje podróż do określonego miejsca i chce dowiedzieć się, co tam warto zobaczyć. Ale nie każdy ma okazję podróżować często lub wcale, więc piszę o moich przygodach dla tych, którzy chcą trochę pomarzyć i przeczytać coś ciekawego.

Tak naprawdę, każdy może zacząć podróżować. Aby to zrobić, nie potrzebujesz ogromnych ilości pieniędzy, a inne kraje nie tak straszne i niebezpieczne, jak o tym mówią w wiadomościach. Kiedy ludzie pytają mnie, skąd mam tyle pieniędzy na podróże, odnoszę się do artykułu o tym, jak podróżować tanio, i mówię, że każdy ma własne priorytety i potrzeby. Ktoś wydaje pieniądze na gry na PS3, ktoś biegnie po nowy iPhone, chociaż nie stać mu na to. Ja podróżuję.

Ogólnie, to lato u mnie było dość nudnym. Z pewnego powodu musiałem zostać w Poznaniu na całe lato (w Poznaniu studiuję). Pracowałem 12 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu. Ta praca nie nudziła mnie, lubię to, co robię (w tym dwie moje strony o podróżach), ale po prostu nie mogę przez cały dzień siedzieć w domu, muszę gdzieś wyjść.

Mimo, że dużo pracowałem, lato jest długie, więc miałem wystarczająco dużo czasu na podróże.

Amsterdam

Krzesłła w barze w Amsterdamie, przygody latem

Na początku czerwca poleciałem do Amsterdamu, gdzie spotkałem przyjaciół z Mińska. Tam spędziliśmy kilka dni. Amsterdam jest jednym z moich ulubionych miast. Byłby takim nawet bez typowych powodów, dla których turyści odwiedzają to miasto — dzielnicy Czerwonych Latarni i coffeeshopów. Widać, jak lokalni mieszkańcy cieszą się życiem. Nawet dzielnica, gdzie znajdował się nasz pierwszy hostel, która była w większości zamieszkana przez Arabów i Polaków pracujących na najmniej prestiżowych stanowiskach, był idealnym miejscem do życia.

Roman i kanały w Amsterdamie

Nie wspominając już już o okolicach centrum (w samym centrum jest zbyt dużo turystów). Przytulne kawiarnie, łodzie, kanały … Nie ma takiej ekonomicznej nierówności pomiędzy ludźmi, jak w Rosji czy w Indiach. Wszyscy pracownicy, urzędnicy i biznesmeni na równi jeżdżą na tanich rowerach do pracy.

W Amsterdamie także tworzy się ogromna liczba start-upów. Kiedyś znalazłem aplikację z ogłoszeniami pracy tylko w holenderskich startupach. Znalazłem pracę, poleciałem do Amsterdamu, zanim zacząłem studia w Paryżu, spotkałem się z właścicielem i umówiłem się na warunki pracy. Niestety, w końcu nie wszystko się udało. Ale mimo to … możliwości są ogromne.

Wracając do tego lata, studia kończyły się za około tydzień po Amsterdamie. Do jedynego egzaminu przygotowałem się w 3 godziny i bez problemu go zaliczyłem. Praca licencjacka, chyba, zajęła mi około 15-20 godzin, ale to przez cały semestr. Dlatego nie byłem szczególnie obciążony studiami.

Warszawa

Kilka razy na weekend jeździłem do moich przyjaciół w Warszawie. Nie bardzo lubię to miasto, ale przyjaciół można odwiedzić. Raz obudziłem się w sobotę, zdałem sobie sprawę, że tego dnia nie mam nic do roboty, znalazłem najbliższy pociąg do Warszawy na za godzinę, ubrałem się, szybki prysznic, śniadanie, zabrałem swoje rzeczy i w drogę. Po tylu razach w Warszawie myślę, że warto powiedzieć o ciekawych i mniej znanych miejscach w tym mieście.

Festywale

Początek festywalu Opener w Gdyni

Na początku lipca, w pobliżu Gdyni odbywał się festiwal muzyczny Open’er. Znałem tylko 1-2 zespoły, a bilety były bardzo drogie, więc postanowiłem tam nie jechać. Ale okazało się, że kuzynka z facetem kupili bilety, ale nie mógli jechać, bo facet był chory. Nagle, dzień przed festiwalem, miałem 2 bilety. Tego samego wieczoru spotkałem się ze znajomymi, jednemu z których zaproponowałem pojechać razem, i on się zgodził.

Pierwszego dnia byłem sam, ale w hostelu szybko poznałem facetów, z którymi pojechałem na festiwal. Następnego dnia spotkałem znajomego, którego dziewczyna była na festiwalu. W rezultacie spaliśmy w samochodzie jej przyjaciólki, a one — w namiotach. Czytaj więcej o przygodach na festiwalu i o tym, co warto odwiedzić w Gdyni.

Wciąż spontanicznie, były kolega z klasy zaproponował wyjazd na kolejny festiwal muzyczny w Polsce, około 30 km od granicy z Białorusią, gdzie występowały białoruskie zespoły. Oczywiście zgodziłem się. Nawet sama podróż była przygodą. 8 godzin w pociągu, z czego 3 godziny na podłodze w korytarzu – nie wiedziałem, że Polska jest taka duża. Sam festiwal mi się spodobał, być może nie mniej niż pierwszy. Pogoda była lepsza i nie było nastolatków.

Planowałem też udać się nad morze do przyjaciela, z którym pracowaliśmy w Stanach. Ale pogoda była bardzo nieprzewidywalna, a pozostałe pokoje w hotelach w Międzyzdrojach kosztowały bardzo dużo, więc postanowiłem nie jechać.

Przygody w Swoim Mieście

Stary Rynek w Poznaniu

Po znudzeniu się w akademiku, przeprowadziłem się do hostelu w centrum miasta. Zmieniłem cztery w ciągu tygodnia. Zawsze chciałem mieszkać w samym sercu miasta. Wystarczy wyjść z budynku – i już jesteś w centrum.

W tym czasie kilka razy chodziłem baru, skierowanego na studentów lokalnych i zagranicznych. Sam pomysł jest nie przyjść z kimś, ale poznać ludzi na miejscu. W barze organizują się różne ciekawe wydarzenia, w tym opowieści-prezentacje podróżników, wymiana językowa i wiele innych.

Raz, prawie nie było ludzi, tylko dwie barmanki, facet, którego znałem, i ja. Nikt więcej nie przyszedł, więc jedna z dziewczyn rozgrzała jedzenie, które przyniosła ze sobą, i zaprosiła wszystkich usiąść. Okazało się, że mieliśmy ten sam rocznik, a siedzieliśmy tak, jakby byliśmy u kogoś w domu. Było fajnie.

Niemiecka Podróż

Pałac w Dreznie nocą

Wreszcie, mając okazję wyjechać za granicę, pojechałam do Berlina. Wszystko było tak: miałem przynieść dokumenty, aby aplikować na magistraturę (stos papierów, choć zostawałem na tym samym uniwersytecie w tej samej specjalności), nie wiedziałem, jak długo to potrwa, ale w drodze do uniwersytetu, sprawdziłem najbardziej wygodny sposób dotarcia do Berlina, oraz hostel, w którym można się zatrzymać. Kiedy na uczelni wszystko było załatwione, przez telefon zarezerwowałem przejazd Blablacarem (kierowcą był dziwny Polak, który cały czas mówił, że polski rząd to klan ukraińskich żydów, a Białoruś i Rosja to super kraje) i hostel w okolicy Charlotterburg.

Kot Romano Berlin
Nowe zdjęcie do kolekcji miejsc o nazwach podobnych do mojego imienia

Zamiast planowanych 3-4 dni pobytu w Berlinie, byłem tam prawie 2 tygodnie. W końcu do mnie przyjechał kolega, z którym byliśmy na drugim festiwalu. Po krótkim zwiedzaniu atrakcji Berlina, bardziej poznawaliśmy lokalną kulturę i życie poprzez wydarzenia w aplikacji Couchsurfing. Nie będę się powtarzać, o moich przygodach i poradach na temat tego, co warto odwiedzić w Berlinie, czytaj w moich artykułach.

Panorama Lipska z Monumenta

Po Berlinie pojechaliśmy do Lipska, a potem do Drezna. Ciekawe miasta, które bardzo różnią się od stolicy. W ciągu niemieckiej podróży spotkałem około 100 nowych ludzi z niemal wszystkich kontynentów. Przede wszystkim, oczywiście, Niemców, ale także wiele Brazylijczyków i Australijczyków. Stamtąd z dwiema przesiadkami dotarliśmy do Mińska pod koniec sierpnia.

W taki nudny sposób spędziłem lato. Śledź mnie w serwisach społecznościowych, aby nie przegapić nowych postów. Miłego dnia!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.